Finanse w Europie

Pracownicy

Informacje na temat 'Pracownicy' - strona: 8

Pracownicy mogą wpisywać nierzetelnych pracodawców do BIG Od niedawna pracownicy, którzy nie otrzymują należnego wynagrodzenia, dysponują nowym narzędziem mobilizującym pracodawcę do uregulowania zaległych wypłat. Mogą oni bowiem przekazać informacje o takim zadłużeniu do Rejestru Dłużników ERIF BIG S.A.
10-07-14 Twoja-firma.pl

Szkolenie z Prawa pracodawca0 gotowe! Szkolenie z Prawa Pracy przygotowane przez Akademię pracodawca1 dla pracowników sektora MSP jest już gotowe. Teraz można zdobyć wszechstronną wiedzę o prawach i obowiązkach pracowników i pracodawców. Szkolenie przyda się i jednym i drugim. - Szkolenie zostało przygotowane tak, aby pracodawca mógł upewnić się, czy stosowane w jego firmie rozwiązania są zgodne z prawem i nie naruszają praw pracowniczych. Jednak korzyści z przejścia szkolenia odniosą również pracownicy. Będą świadomi swoich obowiązków i praw, a także poznają nowoczesne rozwiązania, których stosowanie może usprawnić pracę w firmie, a pracownikom ułatwić godzenie życia zawodowego z prywatnym - mówi Aneta Grzyb-Hejduk, ekspert ds. szkoleń Akademii PARP. W połowie czerwca 2010 roku na portalu www.akademiaparp.gov.pl pojawiło się szkolenie &firmy222;Prawo Pracy w MSP&firmy221;. Początkowo udostępnione zostały cztery moduły. Teraz szkolenie jest już uzupełnione o pozostałe cztery moduły. Wiadomości zawarte w szkoleniu prezentują aktualny stan prawa pracy i będą na bieżąco aktualizowane. Czego można dowiedzieć się z nowo uruchomionych modułów? - Moduł czwarty dotyczy obowiązków i odpowiedzialności stron stosunku pracy. Warto, aby zapoznali się z nim zarówno pracodawcy, jak i pracownicy. I jedni i drudzy muszą przestrzegać licznych obowiązków, nie zapominając o przysługujących uprawnieniach. W module omawiane są tak ważne społecznie tematy, jak działania dyskryminacyjne i mobbing - mówi Aneta Grzyb-Hejduk. Moduł piąty dotyczy wynagrodzenia za pracę i innych świadczeń, a moduł siódmy wprowadza w tematykę ochrony pracy. Ostatni, ósmy moduł, dotyczy sporów wynikających ze stosunku pracy. Z modułu można się dowiedzieć, jakie są przewidziane w prawie metody rozwiązywania konfliktów na linii pracownik-pracodawca. - W pierwszej części szkolenia, uruchomionej już w czerwcu 2010 roku, duży nacisk położyliśmy na elastyczne formy zatrudnienia. Poświęcony im jest cały moduł drugi. Formy takie budzą nieuzasadnioną niechęć u pracodawców i u pracowników. Wynika to najczęściej z niewiedzy. Nawet przy obecnie obowiązujących przepisach warto szukać rozwiązań, które mogą być korzystne zarówno dla pracowników, jak i dla pracodawców &firmy211; mówi Aneta Grzyb-Hejduk. Na portalu www.akademiaparp.gov.pl, oprócz szkolenia &firmy222;Prawo Pracy w MSP&firmy221;, znajduje się 19 szkoleń, w tym podatkowe i prawne, np. &firmy222;Podatek VAT&firmy221;. Jeszcze w tym roku dział finansowo-prawny będzie uzupełniany o kolejne szkolenia tak, aby w jednym miejscu uczestnicy mogli zdobyć wszechstronną, kompleksową wiedzę niezbędną do prowadzenia firmy. W przygotowaniu są szkolenia dotyczące podatków pracodawca3 i pracodawca2.
10-07-12 Twoja-firma.pl

W Holandii powstała sieć supermarketów dla biednych W Katalonii powstała sieć supermarketów dla biednych. Osoby bez dochodów mogą brać produkty za darmo, pozostali płacą najwyżej jedną czwartą ceny. Pozwolenie na zaopatrywanie się sklepach Consum Solidari wydaje Czerwony Krzyż albo pracownicy pomocy społecznej. Rodzina dostaje (..)
10-07-10 Bankier.pl

Twórczy pracownicy w pułapce efektywności Nacisk na efektywność ma swoje oczywiste zalety i w naturalny sposób wspiera realizację celów biznesowych. W czym więc problem?Warto zwrócić uwagę, że nacisk na sprawną i poprawną realizację bieżących zadań nie daje zbytnich szans na eksperymentowanie, refleksję i pomysły, które pomogłyby w osiągnięciu długofalowego, ugruntowanego sukcesu.
10-07-10 Twoja-firma.pl

W outsourcingu IT lepiej działalność8 w outsourcingu IT daje więcej możliwości rozwoju i lepsze specjaliści7. Praca taka często jednak wiąże się z częstymi zmianami specjaliści5ów i klientów końcowych oraz większą presją. Firmom coraz bardziej opłaca się wynajmować specjalistów do obsługi konkretnych projektów lub procesów biznesowych. Rośnie liczba strategicznych działań, które obsługiwane są przez zewnętrznych konsultantów. Równocześnie rozwija się offshoring, czyli przenoszenie wybranych działań za granicę. Dlatego też coraz więcej firm - od kilkuosobowych przedsiębiorstw do dużych międzynarodowych korporacji konsultingowych – żyje z wynajmu kompetencji. W outsourcingu IT zarabia się głównie na trzech działalność9ch specjalistów. Pierwsza zajmuje się konsultingiem i specjaliści1ą usług informatycznych. Druga realizuje dla klientów konkretne projekty informatyczne. Trzecią grupę stanowią byli pracownicy klientów – firm, które doszły do wniosku, że zamiast zatrudniać specjalistę u siebie, bardziej opłaca się go wynająć. Każdą z tych grup cechują inne zarobki i specjaliści8 preferencje0, każda przewiduje inne ścieżki kariery. Projektowcy Największą grupą stanowią specjaliści dedykowani do obsługi wybranych części większych projektów. Wśród nich są m.in. programiści, administratorzy baz danych, testerzy oprogramowania, oraz kierownictwo niższego szczebla. Zdaniem firm konsultingowych to właśnie ta grupa będzie w najbliższych latach najszybciej rosła. Stratedzy IT Najlepiej opłacani specjaliści to konsultanci, którzy współpracują z zarządami klientów, świadcząc działalność2 doradcze – zajmują się strategiami IT lub odpowiadają za sprzedaż usług informatycznych. W grupie tej najszybciej się awansuje i najwięcej zarabia. Jednak praca ta wiąże się z ogromnymi kosztami, o których rzadko się wspomina. Jest to wielka presja, działalność4 i odpowiedzialność. Do tego dochodzą ogromne wymagania klientów i przełożonych, potrzeba ciągłej dyspozycyjności, pracy po godzinach – poświęcenia siebie pracy. „Stres w pracy rekompensuje duży dynamizm i brak nudnej jednostajności. Możliwości zmierzenia się z nowymi specjaliści3ami często motywują do dalszej pracy dużo mocniej, niż wyższe wynagrodzenie” – mówi Krzysztof Napora, specjaliści2 Działu Project Portfolio Management w StrictWise, spółce świadczącej usługi doradcze IT. Najemnicy Trzecią grupę stanowią pracownicy, których działalność5 wolą wynajmować niż zatrudniać u siebie. Choć przejęcie pracowników przez firmę wynajmującą personel w efekcie zmniejsza specjaliści9 obsługi informatycznej, w praktyce takie przenosiny zmuszają specjalistów do cięższej pracy. Nowy pracodawca dba o efektywność w pracy. Wprowadza więc działalność6, wedle których pracownicy mają mniej czasu na wykonanie tych samych czynności. W takim środowisku pracownik przestaje wierzyć, że jest kimś niezastąpionym i zaczyna bardziej się starać, często nawet za niższe wynagrodzenie. Mit samolotu W branży panuje pogląd, że praca konsultanta IT oferuje możliwości, których często nie ma na innych stanowiskach. Konsultanci mają dostęp do zróżnicowanych projektów i wielu firm, nawiązują cenne relacje. Jednego dnia pracuje się w Warszawie, drugiego już się jest za oceanem lub na Bliskim Wschodzie. Wielu gloryfikuje ten zawód, widząc w nim same plusy, a przecież nie każdy lubi być ciągle w podróży, z dala od domu. Dlatego coraz częściej konsultanci mogą mieć wybór – decydują się na pracę np. tylko w Polsce lub jednym innym kraju lub też potwierdzają swoją gotowość do częstych wyjazdów. Specjaliści którzy wyłącznie obsługują projekty, rzadziej mają wybór. Zazwyczaj pracują tam, gdzie prowadzony jest projekt – również za granicą. Odmowa wyjazdu jest najczęściej niemile widziana i może zakończyć współpracę z pracodawcą, który wymaga elastyczności. W Edge Solutions rozwiązano ten problem. „Podczas naboru pytamy pracowników o preferencje dotyczące wyjazdów. Możliwa jest praca stacjonarna w różnych miastach Polski, ale często projekty wymagają przeniesienia się np. na kilka miesięcy do innego kraju. Te preferencje bierzemy pod uwagę podczas planowania realizacji kolejnych zleceń” – mówi Bartosz Kalinowski. Coraz więcej polskich firm na bazie swojego doświadczenia planuje specjaliści4 usług. Rozwój rynku dla doświadczonych specjalistów oznaczać będzie więcej możliwości wyboru lokalizacji pracy. Obecnie o projekty zagraniczne najczęściej starają się młodsi pracownicy, ale i wśród starszych nie ma problemu ze znalezieniem lidera zespołu, który na kilka miesięcy wyjechałby zagranicę. W gorszej sytuacji są pracownicy szeregowi, którzy ze względu na możliwość zastąpienia ich innymi, muszą dostosowywać się do oczekiwań pracodawcy. Drabina zarobków Wraz z rozwojem rynku outsourcingu IT różnicują się zasady zatrudniania specjalistów. Popularnym modelem współpracy jest działalność7 ramowa i rozliczanie się z pracodawcą ryczałtowo, w oparciu o faktury. Specjaliści zakładają działalność gospodarczą i umawiają się na miesięczną, stałą kwotę, najczęściej niezależną od projektów. W innych przypadkach wynajmowani pracownicy są zatrudniani na etat i pracują w pełnym lub cząstkowym wymiarze. Tryb zatrudnienia może być przedmiotem negocjacji. Wiele zależy od indywidualnych preferencji pracownika. W sektorze tym trudno o dodatkowe benefity czy bonusy. Jeśli się one zdarzają, to w grupie najdroższych konsultantów, choć coraz więcej firm różnicuje system wynagrodzeń, wprowadzając elementy motywacyjne i prowizje. Od 2.000 do 20.000 złotych miesięcznie Najlepiej wynagradzani są konsultanci, najgorzej szeregowi pracownicy, dedykowani do obsługi prostych, powtarzalnych działań. Rozstrzał kwot jest ogromny. Najniższe działalność3 w średnich miastach zaczynają się od 2 tys. zł. Liderzy i kierownicy projektów mogą zarabiać nawet 10 tys. Korporacje,duże i międzynarodowe firmy ustalają zarobki na wyższym poziomie. W tych środowiskach prędzej też można liczyć na umowę o pracę oraz bonusy uzależnione od wyników i wyjazdów zagranicznych. W dużych firmach zakres zarobków wynosi od 4 tys. do 20 tys. złotych lub więcej, jeśli np. pracownik zostanie w spółce dyrektorem działu lub partnerem. Warunki pracy – specjaliści to nie wszystko Nie jest działalność0, że ten, kto zarabia najwięcej, ma najlepsze warunki pracy. Wraz z poziomem pensji rośnie presja, odpowiedzialność i tempo pracy. W tej branży można dużo zarobić, ale dla pracowników liczą się również perspektywy rozwoju, szanse na awans oraz atmosfera w miejscu pracy. Osoby zarabiające najwięcej, są eksploatowane do tego stopnia, że często w wieku 45 lat myślą o przebranżowieniu. „Z drugiej działalność1, konsultanci odgrywają u klientów kluczowe role, przez co są bardzo poszukiwani na rynku pracy. Sprawdzają się na szerszym polu działania, zdobywają duże doświadczenie w różnych branżach. W efekcie ich specjaliści6 ciągle wzrasta i osoby te są coraz bardziej pożądane przez różnych pracodawców” – przyznaje Krzysztof Napora. Polska to nie jest innowacyjny kraj  
10-07-09 Twoja-firma.pl

Świetliste wizje i niejasna rzeczywistość Trwające od 14 miesięcy infrastruktury4 w sprawie afery freeFUND nie doprowadziło na razie do żadnych rozstrzygnięć, choć nie jest wykluczone, że zamieszane w nią Dom Maklerski1 złamały Dom Maklerski7. Z drugiej Dom Maklerski2 inwestorzy, którzy robili interesy z Wrocławskim Domem Maklerskim i czują się przez niego oszukani, nie zdecydowali się go pozwać do sądu. Elektroniczna platforma transakcyjna freeFUND została założona w lutym 2007 r. przez Wrocławski Dom Maklerski, który po dziewięciu miesiącach przeniósł ją do nowo utworzonej spółki Centrum infrastruktury8y Inwestycyjnych freeFUND &transakcja211; jednej z kilkunastu zależnych od WDM S.A. (obok np. funduszu Privilege infrastruktury9 Management) &transakcja211; i dokapitalizował sumą 500 tys. zł. W grudniu 2007 r. 33,85 proc. udziałów w CFI freeFUND sp. z o.o. objęła w ramach Dom Maklerski6 prywatnej (pre-IPO) działalność3 osiemnastu inwestorów, których do inwestycji pozyskał Wrocławski Dom Maklerski. infrastruktury7 transakcji wyniosła 5,1 mln zł. infrastruktury1 miały zostać przeznaczone na dokończenie prac nad platformą, której start zapowiadano na I kw. 2008 r. Parę miesięcy później &transakcja211; wbrew wcześniejszym zapowiedziom o zamiarze rozwoju projektu i jego dofinansowaniu &transakcja211; WDM S.A. sprzedało resztę udziałów (66,15 proc.) powiązanej ze sobą (przez fundusz Privilege Capital Management) spółce Doradcy24 z branży pośrednictwa finansowego. Według gazety &transakcja222;Parkiet&transakcja221; działalność4 transakcyjna tych walorów wyniosła... 89,1 tys. zł. Ambitne plany FreeFUND zostało pomyślane jako narzędzie umożliwiające działalność2 produktów finansowych przez infrastruktury3. Początkowo platforma była dedykowana jednostkom funduszy inwestycyjnych, ale wraz z nastaniem kryzysu w drugiej połowie 2007 r. i wybuchu paniki wśród klientów działalność5 (ich warte 145 mld zł Dom Maklerski3 spadły o połowę) zdecydowano, że freeFUND poszerzy ofertę (m.in. o lokaty strukturyzowane). Szefowie CFI freeFUND stawiali sobie ambitny działalność6 wejścia do pierwszej trójki internetowych dystrybutorów instrumentów finansowych, zgromadzenie portfela wartego 1,5 mld zł, uzyskanie pozycji lidera w internetowej dystrybucji lokat strukturyzowanych oraz osiągnięcie 1,5-mln zysku już w drugim roku działalności i kilkunastomilionowego w przyszłości. Nieoczekiwana zmiana planów Dom Maklerski0 planowała wejść na Dom Maklerski9 alternatywny New Connect w kwietniu 2009 r. i dzięki temu zdobyć pieniądze na rozbudowę infrastruktury informatycznej (chodziło o zwiększenie przepustowości), części informacyjnej (strona miała się stać źródłem wiedzy o inwestowaniu) i analitycznej projektu oraz dodanie kolejnych funkcji i promocję w internecie. Jednak 5 maja 2009 r. Doradcy24 sprzedali swoje udziały w CFI freeFUND prywatnemu inwestorowi zainteresowanemu rozwojem spółki. Wkrótce platforma zniknęła z internetu, a domenę przejęła warszawska Dom Maklerski8, która utrzymywała ją na brytyjskim serwerze. Za kilka dni adres www będzie znowu dostępny, ponieważ skończył się jego okres rozliczeniowy (nikt go nie kupił, a dysponent nie był zainteresowany przedłużeniem działalność1). Daniel Mieniów, wiceprezes Doradców24 odpowiedzialny za relacje inwestorskie, nie chciał udzielić nam informacji, dlaczego pozbyto się spółki. &transakcja211; Nie jesteśmy już akcjonariuszami freeFUND S.A., w związku z tym prosimy o kierowanie pytań do innego adresata &transakcja211; stwierdził tylko. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że na infrastruktury2 udziałów naciskała firma Creditfield, która połączyła się z Doradcami24 na początku 2009 r. (choć stary Dom Maklerski5 tej ostatniej planował rozbudowę platformy freeFUND). Przedstawiciele pośrednika finansowego tłumaczyli się też brakiem pieniędzy na dokończenie projektu oraz dekoniunkturą na rynku kapitałowym. Udziałowcy mniejszościowi: WDM S.A. nas oszukał Grupa osiemnastu akcjonariuszy freeFUND (transakcja z grudnia 2007 r.) poczuła się oszukana takim obrotem sprawy i już w marcu 2009 r. (czyli jeszcze przed zbyciem większościowych udziałów przez Doradców 24) złożyła do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez zarządy WDM S.A. oraz Doradców24 S.A. i zgłosiła sprawę Komisji Nadzoru Finansowego, która miała przeanalizować nadesłane dokumenty pod kątem prawidłowości funkcjonowania WDM S.A. Nadzór dopatrzył się podejrzenia naruszenia art. 295 i 296 Dom Maklerski4 o funduszach inwestycyjnych i złożył doniesienie do prokuratury. Na jej infrastruktury6 Komenda Stołeczna wszczęła śledztwo w sprawie prowadzenia działalności pośrednictwa w zbywaniu i odkupywaniu jednostek uczestnictwa funduszy inwestycyjnych lub tytułów uczestnictwa funduszy zagranicznych bez stosownego zezwolenia działalność7-u oraz bezprawnego używania oznaczenia &transakcja222;fundusz inwestycyjny&transakcja221; przez osoby uprawnione do reprezentowania spółki Centrum Funduszy Inwestycyjnych freeFUND S.A. Dotąd przesłuchano świadków i zgromadzono dokumenty dotyczące działalności spółki w zakresie objętym doniesieniem KNF. Nikt nie usłyszał zarzutów. &transakcja211; Sposób zakończenia dochodzenia zależy od wyników czynności procesowych zaplanowanych do wykonania na dalszym etapie postępowania &transakcja211; poinformowała nas Monika Lewandowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie. WDM S.A.: jesteśmy czyści W oświadczeniu opublikowanym na swojej witrynie zarząd WDM S.A. twierdzi, że stawiane mu przez mniejszościowych udziałowców zarzuty są nieprawdziwe i odpiera je. &transakcja222;Informacje udzielane nabywcom przed zawarciem umów sprzedaży udziałów były prawdziwe i zgodne z rzeczywistym stanem (&transakcja230;) Inwestorzy zawierając transakcje, otrzymali pełne informacje o spółce i świadomi byli, iż dokonują zakupu istniejących udziałów podmiotu na wczesnym etapie rozwoju&transakcja221; &transakcja211; czytamy w komunikacie. WDM S.A. zarzuca drugiej stronie brak wiedzy, co doprowadziło do błędnej oceny ryzyka, za co broker nie ponosi odpowiedzialności. W komunikacie napisano też, że WDM S.A. nie ma sobie nic do zarzucenia oraz ze spokojem oczekuje wyników prac organów śledczych. Czy aby na pewno? Od rzecznika KNF-u Łukasza Dajnowicza dowiedzieliśmy się, że CFI freeFUND nie wystąpiło do nadzoru o pozwolenie na założenie funduszu (art. 14 ust. 1 ustawy o funduszach inwestycyjnych) ani na obrót jednostkami uczestnictwa funduszy inwestycyjnych (art. 32 ust. 2), ani też na obrót innymi instrumentami finansowymi (art. 45 ust. 1 i 2). Spółka nie miała więc statusu towarzystwa funduszy inwestycyjnych (TFI). Uruchomiła jedynie infolinię, której pracownicy pozyskiwali zlecenia, ale ich realizacją zajmował się WDM S.A., mający stosowane zezwolenia na obrót jednostkami uczestnictwa TFI. Jak komentuje Robert Nogacki z reprezentującej jednego z inwestorów Kancelarii Prawnej Skarbiec.Biz, infrastruktury prokuratury zmierzają jednak na manowce: - Problemu nie stanowił sam w sobie fakt, iż freeFUND nie posiadał zezwolenia na obrót jednostkami uczestnictwa funduszy inwestycyjnych, ale to, że inwestorom oferowano inwestycję w platformę, która miała wykonywać działalność, na którą jeszcze nie miała zezwolenia. Inwestorzy byli mamieni projekcjami stworzenia portfela inwestycyjnego na poziomie 1.5 mld zł, podczas gdy w rzeczywistości firma nie była upoważniona do stworzenia portfela inwestycyjnego na poziomie 0.01 zł. Ponadto, firma miała &transakcja222;zamiar&transakcja221; dokończenia platformy inwestycyjnej (czyli innymi słowy, nie miała odpowiedniej platformy inwestycyjnej) oraz &transakcja222;plany&transakcja221; wejścia na NewConnect. - ironizuje Nogacki. Jak mówi mecenas Nogacki: - "Niestety, na podstawie dostępnych informacji nie sposób ustalić, w jaki sposób szefowie CFI freeFUND oszacowali realną, docelową wysokość portfela inwestycyjnego freeFUND na poziomie 1.5 mld zł i istnieje poważna obawa, że kwota została uzyskana w drodze rzutów kostką, obserwacji pływów księżycowych albo ruchów tabliczki ouija. Nie można wykluczyć, że głównym celem tych ambitnych, choć pisanych palcem po piasku projekcji finansowych, było przyciągnięcie inwestorów do udziału w transakcji odkupu 33.85 proc. udziałów freeFUND za 5,1 mln zł (przypomnijmy, że kilka miesięcy wcześniej WDM S.A. zapłacił za sto procent udziałów 0,5 mln zł). Płacąc taką cenę inwestorzy mieli nadzieję na szybki rozwój spółki, opierając się na roztaczanych przez CFU freeFUND wizjach. W dużym uproszczeniu sens tej transakcji był taki, że wciśnięto inwestorom 33.85 proc. z 500 tys. zł, czyli 169.250 zł za... 5.1 mln zł. Gdyby nie realistyczne infrastruktury5 zysków, taka transakcja nie miałaby najmniejszych szans na powodzenie" &transakcja211; twierdzi Nogacki. Z drugiej strony, warto również zauważyć, że mniejszościowi udziałowcy nie zdecydowali się wystąpić na drogę sądową, aby odzyskać zainwestowane 5 mln. &transakcja222;Czyżby dlatego, że rzetelnie oceniając sprawę, uznano, iż działalność0 nie ma szans powodzenia i nie warto ryzykować wysokich opłat sądowych oraz innych kosztów prawnych?&transakcja221; &transakcja211; pyta retorycznie zarząd WDM S.A. w przywołanym oświadczeniu i zarzuca grupie 18 inwestorów żerowanie na skarbie państwa. Maciej Kusznierewicz, dziennikarz Portalu Skarbiec.Biz
10-07-09 Twoja-firma.pl